Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 267593
  • Dzisiaj wizyt: 13
  • Wszystkich komentarzy: 3385

ŻYCZENIA

Wszystkim naszym czytelnikom i Przyjaciołom Słowa Bożego na każdym miejscu, gdzie przebywają - życzymy obfitości łaski Bożej i przewodnictwa Bożego Ducha w zdobywaniu wiedzy i pomnażaniu mądrości, która prowadzi do Stwórcy, równocześnie prowadzi do zbawienia w Jezusie Chrystusie!

Kalendarz

Marzec 2008
N P W Ś C P S
« lut   kwi »
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  

Właściciele bloga KBM


ZANIM DASZ KOMENTARZ PRZECZYTAJ UWAŻNIE!!!- NIE BIERZEMY UDZIAŁU W ŻADNYCH KONKURSACH,- NIE ZAŚMIECAJ BLOGA SPAMEM, BO I TAK ZOSTANIE ON USUNIĘTY,- JEŚLI NIE KOMENTUJESZ POSTA, A CHCESZ ZOSTAWIĆ ADRES SWOJEGO BLOGA, ZOSTAW GO W KSIĘDZE GOŚCI,- POD POSTEM ZOSTAW KOMENTARZ DOTYCZĄCY TYLKO JEGO TREŚCI, Witajcie ! Blog adresowany jest do wszystkich, bez względu na wyznanie czy przynależność kościelną.Zapraszamy wszystkich do czytania naszego bloga i dodawania do niego komentarzy (pod tekstem) dotyczących publikowanych artykułów i treści.Podzielcie się swoimi uwagami, spostrzeżeniami, dodajcie swoją opinię.Blog ma również pomóc wszystkim, którzy szukają właściwej drogi do poznania Boga i do poznania prawdy.Informacja o naszym Kościele znajduje się w zakładce KCHDS - KIM JESTEŚMY. UWAGA !!!Jeżeli macie jakieś pytania, wątpliwości lub chcielibyście uzyskać informację na nurtujące cię tematy i zagadnienia - napisz do nas na poniższy adres e-mail: chrzescijanieds@gmail.com Postaramy się wyjaśnić każdy problem, odpowiedzieć na każde pytanie.Wasze listy nie pozostaną bez odpowiedzi. NOWY E-MAIL: chrzescijanieds@gmail.com
Drodzy Nasi CzytelnicyDziękując za Wasze komentarze lub emaile, pragniemy jednocześnie Was przeprosić jeżeli nie zawsze od razu na nie Wam odpiszemy.Z różnych przyczyn niejednokrotnie nie możemy odpisać od razu.Prosimy o zrozumienie i cierpliwość.Wasze komentarze lub emaile na pewno nie pozostaną bez odpowiedzi.Pozdrawiamy – KBM

Zapraszamy

Zapraszamy na naszą stronę, na której zamieszczamy artykuły i inne materiały o treści biblijnej.Pozdrawiamy w Chrystusie. KBM http://chrzescijanie-dnia-sobotniego.cba.pl

Z LISTÓW DO REDAKCJI

Z listów do redakcji

„[...] Może warto poświęcić trochę miejsca, by powrócić do zagadnień oczywistych – niestety, coraz bardziej zaniedbywanych. Jednym z nich jest lojalność duchowa wobec Tego, komu uroczyście przysięgaliśmy – Pana Boga. A także Kościoła, którego z przekonania i świadomego wyboru jesteśmy członkami. Oto moje przemyślenia:

Żyjemy w dobie powszechnego podeptania wartości moralnych, co najostrzej przejawia się w różnego rodzaju „paradach równości”, „paradach miłości” i tym podobnych masowych, skandalizujących imprezach. Nic dziwnego, że jest to zarazem czas, gdy mnożą się różnorakie i coraz mniej wybredne ataki na Biblię i Boga. Liczba przeciwników Boga i Jego Słowa ciągle rośnie, w wiadomościach internetowych mogliśmy ostatnio wyczytać, że w USA w szybkim tempie rośnie liczba zdeklarowanych ateistów, którzy „chcą kraju, bez jakiegokolwiek boga!” Tekst ilustrowało zdjęcie pomnika Biblii… przebitej wielu strzałami z łuku! – Proszę pomyśleć: Jeszcze niedawno w Ameryce Biblia była Alfą i Omegą, niekwestionowanym autorytetem w kwestiach moralnych, darzoną ogromnym szacunkiem Księgą, w oparciu o którą stanowiono prawo! Księgą, w oparciu o którą stanowiono prawo! Zmiany, które obserwujemy, mają ogromny wpływ na myślenie i postawy ludzi uważających się za chrześcijan.

Coś tragicznego dzieje się także w protestanckich Kościołach, które powszechnie składają, bądź już złożyły broń u stóp papiestwa i zawierają z nim przymierze, mimo iż rzymski katolicyzm przez całe wieki, a nawet i teraz, określa je jako sekty! Równocześnie jednak – jak kilkadziesiąt lat temu ujął to papież Paweł VI – „otwiera szeroko bramy na przyjęcie „braci odłączonych”…” I o ile niezbyt dziwi mnie postawa „wilka w owczej skórze”, to dziwić, a nawet przerażać musi lekceważenie Prawdy i wręcz brak instynktu zachowawczego ze strony wyznawców Kościołów reformacyjnych i ich przywódców. – Kilka lat temu Rada Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Niemczech stwierdziła, że Reformacja była błędem. W ślad za tym zaczęła się rozwijać inicjatywa dyplomatyczna. Prezydent Niemiec podczas jednej z wizyt papieża w Niemczech zapytał się Jozefa Ratzingera: „Ojcze Święty, kiedy dojdzie do całkowitego pojednania Kościołów, katolickiego i ewangelickiego?”. W odpowiedzi usłyszał, że „nastąpi to nie tak szybko”, co wyraźnie miało sens: Zbyt długo byliście buntownikami, zbyt wiele strat narobiliście, a dlatego musi to trochę potrwać!

Trudno mi bez emocji komentować postawę rzymskiego katolicyzmu i słowa jego przedstawicieli! Odstępcza instytucja, która sfałszowała naukę Jezusa Chrystusa i Apostołów, wprowadziła i kultywuje pogańskie wierzenia i tradycje, i przez wieki prześladowała i mordowała dzieci Boże, których jedyną winą było to, że chcieli żyć zgodnie z nauką Pisma Świętego, dziś jest gotowa… okazać łaskę „zbłąkanym owcom”! A potomkowie tych, którzy ginęli za sprzeciwianie się błędnej nauce, tę „łaskę” z wdzięcznością przyjmują… – Czyżby fałszywe nauki „wielkiego Babilonu” (Obj 17,3-5), nagle stały się prawdziwe? Czyżby te nauki i praktyki, „w imię miłości i jedności”, przestały być groźne dla zbawienia?…

Popularnym dziś zawołaniem jest hasło: „Mówmy o tym, co nas łączy; nie o tym, co dzieli!”. To tą drogą poszły Kościoły ekumeniczne oraz te, które z ruchem ekumenicznym sympatyzują i współpracują. A wyrazem „postępu” na tej drodze są wspólne z katolikami nabożeństwa ekumeniczne, które jednak nie tyle ukazują prawdziwe zbliżenie pomiędzy uczestnikami dialogu ekumeniczngo, co raczej znów ujawniają prawdziwą naturę Rzymu…

Któregoś dnia na internetowym czacie, rozmawiałem z członkiem Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego o nabożeństwach ekumenicznych, w których on czasami bierze udział. Początkowo bronił idei ekumenizmu twierdząc, że jest to droga do połączenia chrześcijan („A przecież takie pojednanie jest czymś wspaniałym!”). Potem jednak, gdy zaczęliśmy mówić o cenie, jaką protestanci muszą płacić za tę ekumeniczną „równość” i „jedność”, mój rozmówca stracił swój entuzjazm. Bo na przykład zauważył, że gdy ewangelicy przychodzą na katolicką mszę, mogą przystępować do komunii. Ale, obecnemu na nabożeństwie ewangelickim katolikowi, jego Kościół nie pozwala przyjmować komunii wraz z ewangelikami.

Kolejnym problemem jest postawa kościołów ewangelicznych, które w wielu głównych kwestiach doktrynalnych (Trójca, dusz nieśmiertelna, zmieniony Dekalog, niedziela) kopiują katolickie wzorce. Źle dzieje się także w Kościołach święcących Sabat, zwłaszcza w Adwentyźmie, który także uczestniczy w ruchu ekumenicznym (tutaj, w Niemczech, Kościół ADS jest honorowym członkiem ekumenii!), a jego wierni coraz częściej zachowują tradycję katolicką, na przykład obchodzą święta „Bożego Narodzenia” i stawiają w swych domach choinkę! Idąc dalej: nie mówi się już tak otwarcie o odstępstwach rzymskiego katolicyzmu i nie gani jego praktyk. Na pytanie: „dlaczego?”, najczęściej padają odpowiedzi: „To nie wypada!”, „To nie ten czas i nie te warunki…”, „Powinniśmy być tolerancyjni!”, „Nie należy nikogo oceniać i sądzić!”, i odpowiedź koronna: „Najważniejsza jest miłość!”… Moje pytanie: Cóż to jest za miłość, która toleruje błąd i milczy, gdy widzi, że ludzie idą na zatracenie? – pozostaje bez odpowiedzi!

Czy tak postępują i takimi drogami chodzą uczniowie Jezusa Chrystusa? Czy dzieci Boże powinny jednoczyć się z ludźmi, gdy połączenie takie jest wymierzone przeciwko Bogu i Jego zbawiennej Prawdzie? Czy dla jedności można poświęcać Prawdę, ryzykując utratę życia wiecznego? W II Liście do Koryntian 6,14-18 ap. Paweł zadaje nam kilka prostych pytań:

- „Co ma wspólnego sprawiedliwość z nieprawością?”,

- „Jaka jest społeczność między światłością, a ciemnością?”,

- „Jaka jest zgoda między Chrystusem, a Balialem?”,

- „Co za dział ma wierzący z niewierzącym?”,

- „Jakiż układ może istnieć między świątynią Bożą, a bałwanami?”…

Z przykrym zdziwieniem zauważam, że od jakiegoś czasu także niektórych członków naszego Kościoła dotyka moda na ekumeniczną „miłość” i „jedność” – mimo, że jako wyznanie z ruchem ekumenicznym nie mamy nic wspólnego! Ale wśród członków zborów są osoby, które nie widzą nic złego w regularnym uczestnictwie w nabożeństwach i życiu innych wyznań – społeczności, które w wielu podstawowych sprawach głoszą niebiblijne nauki i krzewią obce Słowu Bożemu poglądy i obyczaje. A niektóre z tych osób zrezygnowały już z członkostwa w Kościele i albo zawisły w swoistej próżni, albo stali się cząstką innego „ciała”, innej budowli!

Czas aby każdy z nas odpowiedział sobie jednoznacznie na kilka prostych, podstawowych pytań:

- Czy wszystkie chrześcijańskie wspólnoty wyznaniowe, są „Ciałem Jezusa Chrystusa”?

- Czy ma znaczenie, jakiej społeczności wyznaniowej jestem członkiem?

- W jaki sposób przynależność do konkretnego wyznania, wpływa na mój kształt duchowy i moją wierność biblijnym zasadom wiary i życia?

Dla każdego, kto poważnie traktuje swoje życie z Bogiem i pragnie być zbawiony, są to bardzo ważne pytania, na które moim zdaniem nie wolno unikać odpowiedzi. Bo dla mojej wiary i wierności nie jest obojętne, czy będę w gronie tych, którzy wyznają niebiblijną koncepcję Bóstwa narażając się na bałwochwalstwo, którzy akceptują zmianę Bożego Dekalogu i „uświęcają” pogański „dzień słońca”, którzy świadomie kalają się rzeczami nieczystymi, i czynią inne podobne rzeczy!

W księdze Objawienia 14,12 czytamy: „Tu okazuje się wytrwanie świętych, którzy przestrzegają przykazań Bożych i wiary Jezusa”. – Te trzy wymienione cechy mówią wiele o Kościele Bożym. A werset 17. tego samego rozdziału wyjaśnia, jaki jest stosunek diabła do wyznawców takiego Kościoła i co nasz przeciwnik czyni, by przynajmniej niektórych zawrócić z obranej na początku drogi: „I zawrzał smok gniewem na niewiastę i odszedł, aby podjąć walkę z resztą jej potomstwa, które strzeże przykazań Bożych i trwa przy świadectwie o Jezusie”… - Diabła zbyt często wyobrażamy sobie z rogami i kopytami; ale on współcześnie najczęściej przychodzi uśmiechnięty, ze słowami miłości na ustach, z wezwaniem do jedności i braterstwa. I tylko jedno się nie zmienia: jak kiedyś w Ogrodzie Eden, tak i współcześnie on nienawidzi Bożych przykazań i zapewnia, że ich lekceważenie, nie pociąga za sobą żadnych przykrych konsekwencji. Raczej przekonuje, że wtedy człowiek będzie mądrzejszy, bardziej uduchowiony i szczęśliwszy!… Tutaj nic się nie zmieniło.

Dlatego tym, z którymi kiedyś rozpoczynałem życie w Panu, chcę postawić jedno ważne pytanie: Drogi Bracie i Siostro! Czy Kościół, do którego uczęszczasz, szanuje Boże przykazania i zachęca do ich przestrzegania oraz trwa przy świadectwie o Jezusie? – Jeżeli odpowiedź na to pytanie jest negatywna, to raz jeszcze uważnie przeczytaj fragment z 2 Kor 6,14-18 i zwróć uwagę na słowa Boga: „Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan, i nieczystego się nie dotykajcie, a ja przyjmę was”.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam!”

(Sz.)

(„Głos Kaznodziejski” 3-4/2007)

26c komentarze/y do Z LISTÓW DO REDAKCJI

  • ~A

    Państwo bez boga, to państwo w którym każdy może wierzyć w co zechce – komu nie narzuca się religii i nie dyskryminuje. To jak widać wam przeszkadza.Dziwię się, że nie wiesz dlaczego coraz więcej ludzi sprzeciwia się religii. Ludzie mają dość płynącej z niej „miłości” – totalitaryzmu, złodziejstwa, cenzury, propagandy, terroru, nienawiści i agresji. Każdy cywilizowany człowiek szanujący takie wartości jak pokój, rozum, wolność – powinien przeciwstawiać się religii i państwom wyznaniowym.

    • KBM

      Witaj A odp.na kom.2008-03-08 01:34A jednak Jezus powiedział: „wy nie jesteście z tego świata, jak i Ja nie jestem z tego świata dlatego świat was będzie miał w nienawiści, jak i Mnie znienawidził”. Świat jest taki jak napisałeś, dlatego że jego władcą jest szatan.Prawdziwe chrześcijaństwo nie uznaje przemocy, wojny, nie zna nienawiści, gdyż kieruje się Przykazaniami Miłości nawet do nieprzyjaciół, nie ma zapędów do władzy nad ludźmi. Prawdziwi chrześcijanie strzegą Bożych Przykazań i Bożego Prawa. Nie są ludźmi doskonałymi, ale mają poznanie grzechu, i zwalczają go w sobie w całym swoim życiu.Pozdrawiamy

  • ~Teresa

    Jeszcze jedna tajemnica wypełnienia się według woli Boga. Pogańska szubienica krzyża, rzymscy żołnierze, gwoździe, młotek, włócznia… Wszystko obce, wrogie, mroczne… A jednak spełnia się wola Ojca! To Bóg wybiera środki, wykorzystuje nawet te nieświęte, aby zbawić człowieka. Chrystus przybity do krzyża zstępuje w centrum tego,co pogańskie, grzeszne i śmiercionośne. Nie boi się takiej bliskości, lecz wszystko to przyjmuje i przemienia. Nieoczekiwanie używa tych środków do dobrego celu: wypełnienia woli Ojca i zbawienia świata. Przyjmuje nienawiść, umiera od niej, lecz odwzajemnia się swoim oprawcom ;modlitwą o ich zbawienie. Bóg jest wszechmocny, większy od ludzkich grzechów,potężniejszy od nienawiści i śmierci!Oto dowód na Twoją pogardę do tego, co pogańskie, co wiąże się z tradycją. Jezus tym nie pogardzał – On to przyjął i przemienił w Zbawienie świata. . Zatem czy Ty Go naśladujesz ? czyją naukę Ty głosisz ?

    • ~KBM

      Witaj TERESO odp.na kom.2008-03-06 12:51Trochę nie tak jak napisałaś. Jezus nie przyjął ani nie uznał tego co pogańskie. Poganie żyjący w ciemności, dzięki Chrystusowi mogą wyjść z ciemności do Bożej Światłości. Ale nie mogą w tej ciemności ani w jej mrokach pozostać. Bóg takie właśnie praktyki adoptowania pogańskich praktyk do chrześcijaństwa, czy nadawanie tym praktykom „chrześcijańskiego” znaczenia – Bóg nazywa „cudzołożeniem z obcymi bogami”. Ludzie, którzy tak czynią, nie służą Bogu, a którzy głoszą taką naukę, popełniają grzech przeciw Duchowi Świętemu.Sprawdź co pisze Biblia.Pozdrawiamy

  • ~Barbara

    Jeszcze jedno spostrzeżenie – według Pisma Świętego – Jezus nie przyszedł znieść Prawo i tradycję lecz ją WYPEŁNIĆ. Jezus dostosował się do tradycji i zasad obowiązujących wśród Żydów. Zaś sobota była dniem świętym do czasu Zmartwychwstnia Jezusa [w Starym Testamencie]. Jezus Zmartwychwstał w niedzielę i od tej pory to niedziela jest pierwszym dniem tygodnia a nie siódmym. Obchodzimy uroczyście pamiątkę Jego Zmartwychwstania i z nadzieją naszego zmartwychwstania do życia wiecznego. Jak można uważać się za chrześcijan a wciąż tkwić w Starym Testamencie ? Nowy Testament daje nam Zbawienie bowiem jest Nim JEZUS CHRYSTUS. pozdrawiam

    • ~KBM

      Witaj ponownie BARBARO odp.na kom.2008-03-06 11:36No widzisz – znowu nie rozumiesz tego co sama napisałaś i jak ma się to do Słowa Bożego. Bo napisałaś „nie przyszedłem znieść ale wypełnić”. Tak więc logiczne jest, że wypełnienie nie oznacza zniesienia. Jezus powiedział „kto wypełnia wolę mego Ojca, który jest w niebie, ten jest moim bratem i siostrą i matką”. Jezus powiedział wyraźnie, że niczego nie mówi od Siebie, ale wszystko co mówi, mówi od Ojca. Jakżesz Bóg (Który jest Niezmienny) mógłby zmienić Swoje Prawo (wolę), które jest święte, sprawiedliwe i doskonałe (Rz.7,12). Również Ap.Paweł wyraźnie zaprzecza jakoby Prawo przestało obowiązywać „czy więc przez wiarę przekreślamy Prawo? wręcz przeciwnie. My Prawo umacniamy” Rz.3,31 BP. Apostołowie wskazują nawracającym się do Boga aby po nawróceniu uświęcali się między innymi zgłębiając Boże Prawo (Dz.Ap.15,21), tym samym wskazując by te nauki pobierali w Szabat. Ap.Jan w swoim pierwszym Liście mówi wyraźnie, że Prawo istniejące od dawna wciąż obowiązuje 1Jana 2,7 (3,7). Jezus przestrzegał Szabatu i jeśli mamy Go naśladować, to my również musimy to czynić. Równiez apostołowie i pierwsi chrześcijanie przestrzegali Szabatu. Że Szabat nie zostanie zniesiony mówi Jezus, mówiąc o wydarzeniach, które nastąpiły 40 lat po Jego Śmierci i Zmartwychwstaniu (Mt.24,20). Znaczenie i obowiązek Szabatu podkreśla Ap.Paweł w Liście do Hebrajczyków rozdział 4, 1-13. Szabat jest Pamiątką Stworzenia i znakiem przymierza między Bogiem a ludźmi. Jeden jedyny – 7 Dzień Tygodnia (Sobota) – Bóg uczynił Świętym. Również tu Bóg przewidział odstępstwo, dlatego jako jedyne – 4 Przykazanie Boże – opatrzone jest słowem „PAMIĘTAJ na Dzień Sobotni, aby Go święcić…” (Wj.20,8, Pwt.5,12).Jezus tego nie zmienił. W Biblii nie ma ani jednego wersetu mówiącego, że Jezus zmartwychwstał w niedzielę. Opinia taka utarła się w Kościele Wczesnochrześcijańskim od początku II w. Nie wpływając jednak na zastąpienie Soboty przez niedzielę w kwestii Dnia Świętego. Do IV w. chrześcijanie czcili Sobotę, jako Dzień Pański – zapraszamy do lektury tego tematu w zakładce Teologia)Pozdrawiamy w Chrystusie

  • ~Barbara

    Witam KBM ! jestem tutaj po raz pierwszy i dogłębnie przeanalizowałam temat, który poruszyłeś. Moje zdanie jest takie;Ewangelia św. Łukasza [6; 1 -6 oraz 6,37-39] te cytaty są odpowiedzią na Twoje wywody. Dodam jeszcze jeden argument udawadniający, że naśladujesz faryzeuszy z Pisma Świętego ; ” << Z kim więc mam porównać ludzi tego pokolenia [także naszego pokolenia] ? Do kogo są podobni? Podobni są do dzieci przesiadujących na rynku [w kościele], które głośno przymawiają jedne drugim;………………. Przyszedł bowiem Jan Chrzciciel; nie jadł chleba i nie pił wina; a wy mówicie: „zły duch go opętał’ Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije, a wy mówicie: „Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników” ( Ew.Św.Łukasza 7;31-35). Tak Ty postrzegasz katolików. Podobnie i Ty wypowiadasz się o ekumeniźmie zarzucając innym bałwochwalstwo, praktykowanie tradycji i nazywanie ich „nieczystymi”.Wspomnę tylko o wypowiedzi obecnego Papieża ; podzielam jego zdanie – ekumenizm będzie bardzo trudną sprawą i wymagać będzie wiele czasu aby zmienić w świadomości ludzi zakorzenione już podziały, oraz naprawić krzywdy i zło jakiego dokonały ludzkie podziały. Zaślepia Cię miłość własna i egoizm – w tym świetle roztrząsasz, który kościół ma poczynić większe ustępstwa. Myślę, że ten, który bardziej kocha Jezusa, ten wykaże się większą pokorą . Egoizm, pycha i zadufanie jest cechą szatana, a nie wyrazem bojaźni Bożej wynikającej z miłości do Stwórcy. Miłość za miłość, a nie podkreślanie swojej ważności i trwanie w przekonaniu, że tylko Ty idziesz właściwą drogą do Boga. Nie podzielam Twego zdania i Twoich poglądów, a mimo to mam w swoim długim życiu wiele dowodów na to, że prowadzi mnie Duch Święty abym pełniła wolę Bożą i była narzędziem w Jego ręku w tym kościele gdzie mnie postawił. Nie tracę czasu na szukanie Boga, to On znalazł mnie abym w Jego imieniu oraz w imię miłości bliźniego czyniła dobro innym. Mam wrażenie, że niektórym ucieknie dany im czas przez Boga na przygadywaniu [jak dzieci ] jedni drugim, że Bóg jest tylko w ich wyznaniu, zaś inni są bałwochwalcami. Należę do kościoła rzymsko-katolickiego i jestem w 100 % pewna, że Bóg jest ze mną i że nie muszę Go szukać w innych wyznaniach, bowiem wierzę w Boga a nie w papieża, w biskupa czy w księdza. Oni są tylko mi dani przez Boga jako Jego słudzy a czy zastosuję się do ich wskazówek na drodze swego pielgrzymowania do domu Ojca, to już mój wybór i moja wolna wolna – dar od Boga, którego nikt nie ma prawa mnie pozbawić i zniewolić. A już tym bardziej nie masz prawa osądzać – kto jest bałwochwalcą a kto naprawdę służy Bogu, bowiem w ten sposób niczym nie różnisz się od członków sekty jaką są świadkowie Jehowy. Masz prawo do własnego zdania, ale ono nie jest wykładnią Słowa Bożego i zamysłu Stwórcy wedle Jego dzieci. Zatem nie napiętnuj tych, którzy są za ekumenizmem, bo może oni są bliżej Boga niż Tobie się wydaje. pozdrawiamhttp://ewa-basia.blog.onet.pl

    • ~KBM

      Witaj BARBARO odp.na kom.2008-03-06 10:41Rozmowa będzie trudna bo poruszasz zagadnienia, których do końca nie rozumiesz. Podane przez ciebie na wstępie wersety są właśnie odpowiedzią dla ciebie i dla osób, które są ogarnięte troską o nauki człowieka a nie Boga.Może najpierw wyjaśnimy ci na czym polegał problem faryzeuszy. Stali (a przynajmniej taką opinię powstrzymywali) na straży Bożego Prawa. Tymczasem Jezus wytłumaczył im, że nie tylko tego Prawa nie zrozumieli, że to Prawo obostrzyli poprzez dodanie do Bożych nakazów niezliczone ilości przepisów stworzonych przez człowieka, a ponadto dodali swoje nakazy, uzupełniajac przez to doskonały Boży Zakon, a tym samym Go zmieniając. A przede wszystkim większą troską otaczali właśnie te, stworzone przez człowieka przepisy. Jezus powiedział: „Bezemię moje jest lekkie” – tymczasem faryzeusze uczynili z niego ciężar nie do uniesienia przez człowieka.Właśnie cechy faryzeuszy są charakterystyczne dla współczesnych nauk KK. To właśnie ten Kościół bezpodstawnie od IV w n.e Uzurpuje sobie wyłączność w nauczaniu Ewangelii. To właśnie ten Kościół podobnie jak faryzeusze zmienił Boże Prawo. To właśnie ten Kościół „uzupełnił” nauki apostolskie o praktyki zapożyczone z pogaństwa.To własnie o tym Kościele Ap.Paweł napisał „że przyjdzie wielkie odstępstwo” (WIELKIE – a więc nie chodzi o małe społeczności chrzescijańskie). To o papieżu mówią wersety 2Tes.2,3-4. KK twierdzi, że należy do niego 66% ludzkości ziemi. Tymczasem Jezus mówi „jaże ciasna jest brama i wąska droga wiodąca do zbawienia” oraz „że tylko nieliczni będą zbawieni” (nie mówi więc o większości populacji, ale o znikomym jej odsetku). Ponadto znając przyszłość Jezus pyta „Czy Syn Człowieczy, gdy wróci znajdzie wiarę na ziemi” – to dowodzi, że większość ulegnie zwiedzeniu.KK ogrom swych nauk czerpie z przeróżnych objawień, uzupełniając swoje nauki o ich treści. Tymczasem ostatnim Słowem Chrystusa skierowanym do nas jest Objawienie Ap.Jana. KK zapomina o słowach na końcu tego Objawienia „Ja świadczę każdemu, kto słucha słów proroctwa tej Księgi: Jeśli by ktoś do nich cokolwiek dołożył, Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej Księdze. A jeśli by ktoś odjął co ze słów Księgi tego proroctwa, to Bóg odejmie jego udział w Drzewie Życia i w Mieście Świętym, które są opisane w tej Księdze.”Rozdz.17 i 18 Objawienia, mówiące o Wielkiej Nierządnicy oraz „Wielkim Bablilonie” – mówi właśnie o Kościele Katolickim. Choć nie trudno to pojąć, analizując treść tych rozdziałów w oparciu o znaną nam historię. Nikt nie może mieć wątpliwości choćby po przeczytaniu dwóch wersetów „siedem głów to jest siedem gór tam, gdzie siedzi na nich niewiasta” Obj 17,9 oraz „a niewiasta, którą widziałeś, jest to Wielkie Miasto, mające władzę królewską nad królami ziemi” Obj.17,18. Dlatego Bóg wzywa wszystkich, którzy chcą być Mu wierni „Ludu mój, wyjdźcie z niej, byście nie mieli udziału w jej grzechach i żadnej z jej plag nie ponieśli; bo grzechy jej narosły – aż do nieba – i wspomniał Bóg na jej zbrodnie” Obj.18,4-5.Piszesz, że trudności w pojednaniu wynikają z podziałów i ich skutków – czyli znowu KK oddala od siebie winę. Podziały wynikały z prowadzenia Duchem Bożym. Dzięki Reformacji i wszystkim ruchom reformatorskim w Kościele przede wszystkim Biblia stała się dostępna dla każdego człowieka. Ludzie dostrzegający przekłamania w naukach KK wracali na właściwą drogę, prostując w ten sposób ścieżki Pana. Oni pokazywali błędy w naukach KK i nie ponoszą winy za upadek autorytetu KK. Ci ludzie byli prześladowani, torturowani, paleni na stosie, mordowani między innymi w Noc św.Bartłomieja – tak – KK mordował dzieci Boże. A pamiątki tych zbrodni do dziś są eksponowane i cieszą się szacunkiem. Dlatego Ap.Jan właśnie mówi „i ujrzałem niewiastę pijaną krwią świętych i krwią świadków Jezusa”CZY MOZNA MIEĆ JESZCZE JAKIEŚ WĄTPLIWOŚCI?!!!KK wszystkie inne wyznania własnie określa mianem sekt. Ekumenizm ma zjednoczyć ponownie wszystkie społeczności pod sztandarami KK na zasadzie „łaskawego odpuszczenia krnąbrnym odstępcom”.Ap.Piotr przed Sanhedrynem zadał pytanie „rozsądźcie sami – kogo należy bardziej słuchać Boga czy was.” Od początku chrześcijaństwa nieprzerwanie istnieją społeczności trzymające się ściśle nauk Jezusa i Apostołów, dyskryminowane, determinowane, tępione „ogniem i mieczem”, przetrwały przez 2000 lat do dziś. To są ci, o których Jezus powiedział „A kto wytrwa (pomimo wielkiego ucisku) ten będzie zbawiony”. To o nich mówi Ap.Jan „tu się okazuje wytrwałość świętych, tych, którzy strzegą Przykazań Bożych i wiary Jezusa” Ap.14,12. To z nimi walczy „smok na usługach niewolnicy” patrz Obj.12,17.Nie jesteśmy jedynymi, ale jesteśmy jednymi z nielicznych, którzy stoją na straży Bożego Słowa i nauk Jezusa, którzy nie ugną się aby „oddać pokłon obrazowi bestii” Obj.13,15, i których obowiązkiem jest głoszenie Prawdy.Nie jest obojętne jak służy się Bogu „a dla tchórzów, NIEWIERNYCH, obmierzłych, zabójców, rozpustników, GUŚLARZY, BAŁWOCHWALCÓW, i wszelakich kłamców udział w jeziorze gorejacym ogniem i siarką” Obj.21,8.Nie mamy podstaw, aby ci nie wierzyć, że czujesz prowadzenie Duchem Bożym. My też będąc jeszcze w KK wiemy, że byliśmy prowadzeni, poprowadzeni do odejścia, do miejsca w którym dziś jesteśmy. Ważne, abyś otworzyła się całkowicie na to prowadzenie, abyś zaufała tylko Bożemu Słowu, czytając Biblię – ST i NT – a Jezus obdarzy cię prawdziwym zrozumieniem i poprowadzi właściwą drogą. Nie wierz nam, ani innym ludziom – wierz tylko Bogu.Jeśli chodzi o to natchnienie. Historia mówi o wielu natchnieniach i objawieniach (nie będziemy wymieniać, by nie urazić twych uczuć), które rzeczywiście miały miejsce (i w to nie wątpimy). Jednakże znajomość Słowa Bożego pozwala każdemu bez trudu stwierdzić, czy przez te osoby przemawia Jezus, czy ktoś, kto się pod Niego podszywa.Nie walczymy z katolikami, ale z naukami i praktykami, które nie są zgodne ze Słowem Bożym.Pozdrawiamy w Chrystusie.

      • ~Barbara

        KBM – wykład obszerny, ale ta pewność siebie jest twoją zgubą. Cudze błędy widzisz pod lasem, a swoich nie widzisz pod nosem. Zajmujesz się osądzaniem postępków przeszłości KK a masz tworzyć TERAŹNIEJSZOŚĆ. Od osądzania jest Bóg. Podobnie jak świadkowie Jehowy przypisujesz sobie trwanie na straży poprawnego stosowania Słowa Bożego. Powiem krótko ; uprawiasz DEMAGOGIĘ. Odwracasz kota do góry ogonem i katolikom przypisujesz postępki faryzeuszy z Pisma Świętego, które według mnie, jak ulał pasują do Ciebie. Będziemy się licytować- kto z nas ma rację ? Daremne, bo rozsądziłby nas dopiero Bóg. Nawet nie jesteś świadom – jak wielu katolików wciela w czyn Słowo Boże zapisane w Biblii i jak wielu naśladuje Jezusa w swym życiu. Jesteś jak biblijny faryzeusz, co to widzi źdźbło w oku brata, a nie widzi belki we własnym. Obłudniku, najpierw wyjmij belkę ze swego oka, zanim zechcesz wyjąć źdźbło z oka niejednego katolika, bo mu to oko wyżgasz. Jakże wielu dziś skorych jest do osądzania, do rozliczania i do wytykania cudzych grzechów, ale sami nie są doskonali. Zatem Twoje zakusy na doktryny KK są porywaniem się z siekierą na księżyc, bo to nie Twoją rolą jest sądzić innych. Jarzmo, jakie nakłada na człowieka życie jest lekkie, pod warunkiem że wspiera się na on na Miłości Jezusa i żaden ksiądz nie jest w stanie tego jarzma ani powiększyć ani zmniejszyć, bo Bóg dał każdemu swemu dziecku wolną wolę – a tego daru nie ma prawa odebrać nikt, ani ksiądz. Każdy też będzie przed Bogiem odpowiadał za siebie – także ksiądz, więc daremne Twoje wywody. Co najwyżej będziesz kiedyś rozliczony z każdego Twego słowa, jakie rzucasz pod adresem bliźniego. Ale to już nie moja sprawa. pozdrawiam

        • ~KBM

          Do BARBARY odp.na kom.2008-03-06 18:01To smutne, bo nic nie zrozumiałaś i nawet nie próbujesz zrozumieć. To smutne, że mimo, iż doceniłaś obszerność naszej wypowiedzi, nie spowodowała ona w tobie żadnej refleksji. Mimo, iż nie zakwestionowałaś żadnego z przedstawionych przez nas argumentów, twoje antagonistyczny stosunek do nas się nie zmienił.To smutne, że nie sprawdziłaś niczego z Biblią.To smutne, że tak bez namysłu i uparcie nadstawiasz pierś w obronie sztandarów splamionych krwią dzieci Bożych. Przecież Bóg powiedział, że upomni się o krew każdego człowieka u tego, który ją przelał. O ileż bardziej upomni się o krew swoich dzieci.Podaliśmy ci do przemyślenia rozdziały z Apokalipsy, cytując z nich kilka wersetów, a nie spróbowałaś nawt zastanowić się nad treścią tych rozdziałów. Inaczej zrozumiałabyś co w nich jest zawarte. Ale może po kolei….Zarzucasz nam, że wydajemy sąd na innych. To nie jest prawdą! Żaden człowiek nie ma prawa wydawać sądu o drugim człowieku. Ale ten sąd wydaje Słowo Boże. Jezus powiedział wyraźnie, że nie przyszedł świata sądzić ale świat zbawić. Powiedział, że naszym sędzią będzie nauka którą słyszeliśmy „Kto gardzi Mną i nie przyjmuje słów Moich, ten ma swojego sędziego: Słowo, które powiedziałem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym” (Jana 12,48). Tak więc, sędzią jest Boża nauka, Boże Słowo. I każdy człowiek w konfrontacji z Bożym Słowem, sam wydaje o sobie sąd, a tym samym wyrok. O tym nie tylko możemy ale i musimy mówić, pamiętając słowa Ap.Pawła Ga 1:8 „Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty!”. Jak więc widzisz, Ap.Paweł tylko uświadomił jaki jest sąd Ewangeli, którzy ją przekręcają.To samo dotyczy treści Objawienia, którego Jezus udzielił Ap.Janowi, uwięzionemu na wyspie Patmos ok.70 r. n.e. Własnie w rozdz.18 i 19 ogłoszony jest nieodwołalny wyrok na odstępczą religię. Jeśli cokolwiek mówimy, nie wydajemy swojego sądu. Mówimy o sądzie i wyroku, który już został wydany na tą instytucję. Wszystkie proroctwa zawarte w Biblii wypełniły się w 100%. To również się już wypełnia i wkrótce wypełni się w 100%. O nieodwołalności tego wyroku świadczy niezmienność Boga, Jego Słowa i Woli, ale też wezwanie skierowane do Jego dzieci „Ludu mój wyjdź z niej”.Ze swojej strony modlimy się aby Bóg wejrzał na serca wszystkich szczerych ludzi, przywiódł ich do upamiętania, i chcielibyśmy aby również w tamtej społeczności Bóg znalazł choćby jedno oddane serce i obdarzył go usprawiedliwieniu. Aczkolwiek wyrok w porównaniu z innymi wydarzeniami biblijnymi pozwala mieć niemal pewność, że na usprawiedliwienie mogą liczyć tylko ci, którzy wyjdą z tamtąd (podobnie jak Bóg wyprowadził Lota z Sodomy i inne).Analogia na którą powołuje się Ap.Paweł w 4 rozdz.Listu do Hebrajczyków, pozwala zrozumieć, jak niewielki odsetek promila ludzkości będzie zbawiony, i będzie miał swoje uczestnictwo w Bożej Obietnicy. To nie są żarty! Biblia mówi wyraźnie, że olbrzymia większość ludzi idzie na potępienie.To smutne, że nie potrafisz być uczciwa w swoim osądzie wobec nas. Nie znasz Biblii, nie masz żadnej wiedzy na temat nauk głoszonych przez nasz Kościół, i nie potrafisz uczciwie ocenić, jak one się mają do Słowa Bożego. Cała twoja wiedza na nasz temat jaki ludzi podobnych wyznań pochodzi od księdza. To smutne, że takimi miernikami się kierujesz.Jeszcze jedna prośba – nie przyrwnuj nas do „Świadków J”, ponieważ:1. Nigdy nie byliśmy i nie jesteśmy członkami tej organizacji.2. Nie masz zielonego pojęcia, nawet o naukach głoszonych przez tą organizację, więc tym bardziej nie masz prawa powoływać się i porównywać nas z tam głoszonymi naukami.3. Prowadzimy równiez Ewangelizację i uświadamianie wśród członków tej organizacji.Na koniec jeszcze jedno pytanie – Odnosimy wrażenie, że bronisz tego świata. Czy czujesz się cząstką tego świata?Pozdrawiamy w Chrystusie

  • ktos.bardzo.uprzejmy@poczta.onet.pl

    zapytałeś czy kościół do którego uczeszczam uczy slowa Bożego i sam go przestrzega?otóz nie,wiec zmienić religie,wyznanie czy poprostu zmienić adres kościoła?……….wydaje mi sie że kościół to nie ksiądz,który ma w sasiedniej wsi kochanke i czwórke dzieci,to nie biskup który jeżdzi najnowszym mercedesem,kościół to coś wiecej i dlatego tam chodzimy i dlatego modlimy sie do Najwyższego….tak mi sie wydaje a może czgoś niezrozumiałam?

    • ~KBM

      Witaj Ktos.bardzo.uprzejmy odp.na kom.2008-03-02 15:55Dziękujemy za twój wpis.Znamy i rozumiemy twoje rozterki. My też to przeżywaliśmy. Też nie chcieliśmy zmieniać wyznania (może wierzyliśmy, że potrafimy coś zmienić w KK).Pragniemy zwrócić ci uwagę na słowa Ap.Piotra przed Sanhedrynem „Rozważcie sami, czy godzi się bardziej słuchać ludzi niż Boga”. Oczywiście odpowiedź jest znana. Bóg nieustannie przemawia do nas poprzez Swoje Słowo. Ale co więcej, gdy tylko otwieramy się na Jego Słowo i na Chrystusa, i przyjmujemy Go do serca, On jak dobry Ojciec swe dzieci, bierze nas za rękę i prowadzi nas właściwą drogą. Daje nam poznanie i zrozumienie, i wskazuje nam co mamy czynić i jak postępować.Jeżeli widzimy, że w naszej społeczności dzieje sie nie tak jak powinno, to znak, że w naszych sercach Bóg już daje sygnały, że powinniśmy sprawdzić jak się rzeczy mają. Ludzie są przywiązani do tradycji praojców, liczebność Kościoła też przemawia do wyobraźni. Tymczasem Jezus powiedział: „Po owocach ich, poznacie ich”. Ty wymieniłaś kilka z tych owoców. Czy są to owoce nawrócenia i prawdziwej wiary? Jezus mówił też, że tylko nieliczni będą zbawieni. A przykład Izraela wychodzącego z Egiptu, pozwala nam zrozumieć, jak nieliczni staną się uczestnikami Obietnicy danej wszystkim. Zwróć uwagę na jeszcze jedno pytanie powyższego artykułu – „Czy Kościół, do którego uczęszczasz, szanuje Boże przykazania i zachęca do ich przestrzegania oraz trwa przy świadectwie o Jezusie?”Otwórz się na Chrystusa, trwaj w Jego Słowie i pozwól aby to On pokierował twoim życiem ku zbawieniu – czego życzymy ci z całego serca. Pozdrawiamy w Chrystusie.

      • ktos.bardzo.uprzejmy@poczta.onet.pl

        dziekuje za odpowiedz choc tak naprawde niczego sie nie dowiedzialam,czytam Biblie,kocham Boga,kocham Jezusa,ale to nie jest tak że samemu dasz rade wybrac tą najwłasciwsza drogę,mimo że kazdego dnia modlę sie o to do tego własnie potrzebni są ludzie,którzy maja juz jakieś doswiadczenie i wiedzę,którzy lepiej rozumieja Slowo Boże,którzy podadza pomocną dłon….ja czekam nieustannie na takiego kogoś……pozdrawiam

        • ~KBM

          Witaj Ktos.bardzo.uprzejmy odp.na kom.2008-03-02 18:27Niewątpliwie pewne zrozumienie osiągamy indywidualnie czytając Słowo Boże. Niewątpliwie też trzeba uzbroić się w cierpliwość, gdyż zrozumienie nie przychodzi od razu w pełni, ale stopniowo. Widzimy również, że skoro dostrzegasz niepokojące rzeczy, które dzieją się w twoim Kościele, to już pewne zrozumienie posiadasz. Jest to dar Boży. Jest też zrozumiałe, że aby lepiej i szybciej zrozumieć Słowo Boże, Bóg powołał i nauczycieli, i proroków, a jednocześnie głoszenie Ewangelii uczynił obowiązkiem każdego chrześcijanina. Stąd pomoc drugiego człowieka jest i potrzebna i wskazana (ważne jednak, aby wszystko sprawdzać z Biblią, ale też pytać głosu sumienia, czy w słyszanych naukach nie budzi się niepokój – to też znak od Boga).My ze swojej strony jesteśmy otwarci na pomoc w zrozumieniu dla ciebie trudnych kwestii i wyjaśnienie nauk biblijnych. Na tym blogu znajdziesz kilkaset artykułów wyjaśniających różne kwestie i zagadnienia. Ponadto zapraszamy cię abyś zwracała się do nas z wszelkimi pytaniami czy wątpliwościami – czy to na blogu czy poprzez pocztę e-mail – Możemy również postarać się umożliwić ci kontakt ze społecznością naszego Kościoła. Zapraszamy również na nasz blog, na którym znajdują się Lekcje Biblijne, których tematy są tak opracowane, że ułatwiają zrozumienie omawianych zagadnień biblijnych (adres w linkach Nasze Blogi), i inne. Jeżeli jeszcze w czymś moglibyśmy ci pomóc – to napisz.Pozdrawiamy w Chrystusie, życzymy Bożego prowadzenia i błogosławieństwa Bożego na każdy dzień.

          • ktos.bardzo.uprzejmy@poczta.onet.pl

            witaj,wiec to jest tak,ze ciagle szukam tej prawdziwej drogi ,tego zrozumienia rozmawiałam juz chyba z wszystkimi,świadkami,katolikami,ewangelikami itp.ale ciagle mam wrazenie ze nie tego Bóg od nas oczekuje,modle sie że przyjdzie kiedys taki dzien w którym znajde swoja prawdziwą religie….pozdrawiam

          • ~KBM

            Witaj ponownie Ktos.bardzo.uprzejmy odp.na kom.2008-03-02 22:52Pozostaje nam zaproponować ci lekturę zamieszczonych na tym blogu artykułów, szczególnie w części teologicznej. Dzięki temu poznasz zasady naszego Kościoła i jego zasady wiary. Odpowiemy, na każde pytanie. Pamiętaj – zaufaj Bogu, zdaj się na Jego prowadzenie, módl się o zrozumienie, i wszystko sprawdzaj z Biblią.My również byliśmy przed laty w takiej samej rozterce jak ty. Szukaliśmy również społeczności, która jest najbliżej Prawd Biblijnej. Poznaliśmy wiele społeczności – między innymi te, które wymieniłaś, i wiele innych. W pewnym momencie po wielu naszych modlitwach – Bóg postawił na naszej drodze ludzi z KCHDS. W trakcie rozmowy z jednym z Pastorów potwierdziło się to, co już sami z Bożą pomocą zrozumieliśmy, czytając samodzielnie Biblię. Zagłębiając się dalej w naukach głoszonych przez KCHDS, ugruntowało się nasze przekonanie, że ten Kościół jest najbliżej Bożej Prawdy. Stąd powstał ten blog, aby pomóc ludziom szukających właściwej drogi do poznania Boga i do poznania Prawdy.Pozdrawiamy w Chrystusie.

          • ktos.bardzo.uprzejmy@poczta.onet.pl

            w takim razie zabieram sie za czytanie,napewno podziele sie spostrzezeniami a i podejzewam ze pytan bedzie wiele,pozdrawiam i do nastepnego „klikniecia”

          • ~KBM

            Witamy Ktos.bardzo.uprzejmy odp.na kom.2008-03-02 23:30Cieszymy się i życzymy ci aby dzięki tym artykułom wiele spraw stało się dla ciebie zrozumiałych, w czym niech dopomaga ci Duch Boży.Oczywiście czekamy na pytania.Pozdrawiamy w Chrystusie

        • ~albert.

          Witam!Kieruję te słowa do ktoś.bardzo.uprzejmy:Jeżeli chcesz zwyczajnie i w sposób prosty porozmawiać o Bogu to napisz do mnie.Mam dużo czasu i postaram się pomóc.mój adres: albert.biblia@vp.pl

          • KBM

            Witaj Albercie odp.na kom.2008-03-04 08:25Miło nam, że również zaoferowałeś naszej rozmówczyni z pomoc.Pozdrawiamy w Chrystusie

          • ~albert

            …bardzo przepraszam za błąd, miało być:albert.biblia1@vp.plpoza tym pozdrawiam wszystkich!bardzo wspaniała strona i wiele na niej mądrych ‚słów’ i pięknych przemyśleń.życzę dalszych owoców!

          • ~KBM

            Witaj ALBERCIE odp.na kom.2008-03-09 12:24Dziękujemy bardzo serdecznie za pozdrowienia i ciepłe słowa. Pozdrawiamy również ciebie w Panu naszym Jezusie Chrystusie i życzymy wiele łask i błogosławieństw Bożych na każdy dzień.

    • ~Barbara

      Ktoś bardzo uprzejmy – podzielam Twoje zdanie – kościół, to nie ksiądz, biskup czy papież- kościół to jego wierni a głową Kościoła jest Jezus Chrystus. Każdy kto w Niego wierzy osiągnie zbawienie i nie będzie o tym decydował żaden czlowiek, bowiem co niemożliwe jest u ludzi, to możliwe jest u Boga. Zatem to, co wydaje się balwochwalstwem tutejszemu autorowi bloga, to może podobać się Bogu i nikt, podkreślam NIKT nie ma prawa wypowiadać się za Boga co jest bałwochwalstwem a co Jego wolą. Możesz biegać od wyznania do wyznania, od kościoła do kościoła, ale jeśli we własnym sercu nie odnajdziesz Boga i jeśli szczerze nie powtórzysz za celnikiem; „Boże bądź miłościw mnie grzesznemu” to nie spotkasz Go na swojej drodze życia. Bowiem Bóg mieszka w sercu człowieka a nie w wyznaniu, w kościele czy w doktrynach. Nasuwa mi się takie stwierdzenie pod adresem tego tekstu ; „każda sroka swój ogon chwali”, ale wobec Bożego Majestatu wszyscy są tak mali, że aż niegodni zabierania głosu w tej kwestii i pouczania innnych, jak ci mają wielbić Boga, byle zadowolić ich punkt widzenia. To nie KBM mam się przypodobać ze swoim sposobem czci i chwały Bogu, lecz swemu Stwórcy. Zwróć uwagę, jak chętnie podejmują się roli nawracania Ciebie na ich jedyną rację. Jakże pysznią się znajomością woli Bożej i Bożego upodobania, co do metody wyznawania Boga ? Tak doskonale poznali tajniki Pisma Świętego, że są skłonni nawracania innych, na ich zdaniem, właściwą drogę do Boga. Tylko czy sami nie błądzą w swym zadufaniu ? Nikomu nie narzucam swojej drogi i swego wyznania i nie twierdzę, że moja droga jest także drogą dla innych, bo o tym decyduje Bóg a nie człowiek- nawiedzony, natchniony i uzurpator Bożej woli. Między innymi przez takich doszło do podziału Kościoła Chrystusowego, bo czuli się oświeceni, nieomylni i doskonali w rozeznaniu Bożych zamysłów i tego, co przekazuje nam Bóg poprzez Słowo zawarte w Biblii. Oto kolejni prorocy oraz wykładowcy Słowa Bożego w oparciu o własną jego interpretację. Bóg jest MIŁOŚCIĄ, a nie czyimś widzi mi się. pozdrawiam

      • ~KBM

        Do BARBARY odp.na kom.2008-03-06 11:04Znowu pokazałaś, że wogóle nie znasz Biblii. Napisałaś m.in. „że bałwochwalstwo może podobać się Bogu” – czy zastanowiłaś się nad swoją wypowiedzią? Jest to typowe przypuszczenie, domniemanie, pozbawione pewności. Pytanie jest konkretne – czy bałwochwalstwo podoba się Bogu? – odpowiedź jest w Biblii, sprawdź, będziesz miała pewność!My nikogo nie nawracamy. Może pamiętasz z historii, ale to właśnie KK nawracał pogan „ogniem i mieczem” m.in. za pomocą Krzyżaków, Jezuitów i królów będących na ich usługach. Jak myślisz – czy Mieszko I przyjął chrzest dlatego, że uwierzył w Boga, czy wyłącznie z przyczyn politycznych.My wzorem apostołów mamy obowiązek wzywać do nawrócenia. Ale jest to wyłącznie osobista decyzja każdego człowieka. Również twoja. My niczego ci nie narzucamy, my tylko pokazujemy prawdziwą drogę, a decyzja należy do ciebie, jak i innych czytelników indywidualnie. Ta decyzja rodzi się w sercu człowieka lub nie.Zarzucasz nam niestworzone rzeczy, gdyż Słowo które głosimy niewątpliwie nie jest zgodne z twoimi przekonaniami, godzi w znany ci porządek i system. Natomiast twoja reakcja nie jest właściwa. Albowiem powinnaś najpierw sprawdzić, czy to co piszemy nie zgadza się z Biblią. To chodzi o twoje dobro, o twoje życie, o twoje zbawienie. My jesteśmy ugruntowani w naszej wierze, a ty nie musisz z tym co głosimy się zgadzać. Ale dla własnego dobra przekonaj się, czy dobrze robisz.Jedyne do czego wzywamy i o co apelujemy, to aby każdy człowiek (również ty) otworzył się na Boże Słowo, i tylko Temu Słowu zaufał. Nie chodzi nam o to, abyś wierzyła nam, ale chcemy cię przestrzec słowami apostołów „Badajcie Pisma i sprawdzajcie czy rzeczy tak się mają jak wam głosimy”Bóg jest Miłością, ale jest też Sprawiedliwy. Nie jest też maskotką przytulanką, i nie można Go ulepić wedle własnego wyobrażenia. Na kartach Biblii Miłosierny Bóg wielokrotnie uczy, jak objawia się Jego Sprawiedliwość. Już wkrótce w Dniu Ponownego Przyjścia Pana oraz 1000 lat później, wszyscy będą mogli się nie tylko przekonać ale upewnić, że Bóg jest Miłością, ale też że jest Sprawiedliwy. Bóg w Swoim Słowie wskazał Drogę. To tylko od ciebie zależy, czy wsłuchasz się w Jego głos i pójdziesz tą Drogą, czy dalej będziesz słuchać ludzi, nie zadając sobie nawet trudu, aby sprawdzić, czy rzeczywiście są dobrymi pasterzami i przewodnikami i dokąd cię prowadzą. W Biblii znajdziesz odpowiedź na każde pytanie. I tylko do tego pragniemy każdego namówić. Wybór należy do ciebie – jest to twoje święte i niezaprzeczalne prawo.Pozdrawiamy w Chrystusie.

        • ~Barbara

          KBM – oto Twoje słowa skierowane do mnie; …znowu pokazałaś, że nie znasz Biblii. Napisałaś m.in. „że bałwochwalstwo może podobać się Bogu”………. Jakże łatwo ferujesz wyroki, w oparciu o kilka wpisów wydajesz wyrok, że nie znam Biblii. Cios poniżej pasa, niegodny chrześcijanina.Proszę wskaż mi miejsce w którym napisałam, że „bałwochwalstwo może podobać się Boga „? napisałam jedynie, że to NIE TY będziesz decydował co jest bałwochwalstwem, lecz Bóg. Oto dowód, jak potrafisz manipulować czyimiś wypowiedziami. Wybacz, ale nie zamierzam więcej polemizować z takim obłudnikiem. Choćbyś całą Biblię wykuł na pamięć, a miłości byś nie miał, będziesz jak ‚”cymbał brzmiący”. Nie ma w Tobie miłości bliźniego, gdyż wywyższasz się między innymi swoją rzekomą znajomością Biblii. Z Twoich komentarzy do mnie aż razi pogarda dla adwersarza. Uważaj, bo tak nadęty jak balon, możesz niepostrzeżenie pęknąć. Szczęść Ci Boże !

          • ~KBM

            Witaj BARBARO odp.na kom.2008-03-07 15:02Po:1. To nie my decydujemy co jest bałwochwalstwem a co nie jest, ale precyzyjnie określa to Słowo Boże. Jeśli coś mówimy w tej kwestii – nie mówimy nic ponadto, co powiedział Bóg.2. Czy zwróciłaś uwagę na ton twoich wypowiedzi. Przypisujesz nam niestworzone rzeczy, chyba tylko po to, aby ukryć własną arogancję. Mówisz o miłości, a gdzież jest ona u ciebie?! Gdybyś mogła rozpaliłabyś stosy inkwizycji!!!Pozdrawiamy w Chrystusie

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>